Zapomnialam sie i zamarzylam...



2009-08-10 23:06:02
Pisanie bajek

Dzisiaj miałam trochę czasu, wiec zaczełam pisać. Zabawa przednia. Nie wiem tylko, czy podobałby się dziecku. Wlasnej latorośli nie posiadam, więc nie mam na kim testować,

Kupiłam ostatnio internet i zaczełam przeglądać strony. Co tez kobiete może zainteresować? Oczywiście biżuteria. Etniczna ciekawi mnie bardzo, ponieważ jest naturalna. Pokazuje charakter danej społeczności. Każda jest inna, ma inną duszę...

Co potem zaczełam szukać? Informacji z historii. za mało już pamiętam, a kiedyś miałam dużą wiedzę. Nie byłam ekspertem, bo do tego potrzeba lat, dyskusji, ale coś tam umiałam....

I doszliśmy w naturalny sposób do żydostwa, kultury, sposobu patrzenia na świat....

Jest Polką, jestem katoliczką, ale pewne kultury, społeczności przyciągają mnie. Kiedyś chciałabym sie dowiedzieć, dlaczego.....
skomentuj (0)

2009-02-27 18:40:45
tytułowo
     Ostanio posluchałam, jak zwraca się do mnie jeden z pracowników w firmie, w której pracuję. Zajęło mi jakieś 10 minut uzmysłowienie sobie, że tak, właściwie mówi do mnie poprawnie. Przecież jestem Doktorem. Wydaje mi się to dość mało istotne, więc nie zawsze rozumiem, że to do mnie. Nie robia na mnie wrażenia stanowiska, tytułu... Na mnie robią wrażenie ludzie...

     Ktoś zrobił na mnie wrażenie. Zagubiłam się, nie wiem nawet dokładnie, jak się czuję z tym.

    Chciałabym iść na randkę :)
skomentuj (0)

2009-01-13 08:15:00
chodzi mi po glowie

jakieś marzenie, jakiś tekst, ale ciężko dobrze to ująć w słowa. Nie jest łatwo napisać coś w ten sposób, aby to, co myślisz, umiał ktoś zrozumieć. Bardziej naturalne jest coraz większe zamieszanie po tym, co powiesz, pomyślisz, zrobisz...

     Wczoraj miałam urodziny. chyba nigdy tego zbytnio nie przeżywałam, dzień jak co dzień... Wcale nie mniej pracy....

     Jaskrawa kiwi: skończyłam czapkę, robię szalik, będą jeszcze rękawiczki. Kolor mi się podoba :)


skomentuj (0)

2008-12-29 11:56:48
Dawno nie pisałam
    
     Burzliwy koniec roku. Psychycznie trochę mnie wszystko wykończyła, ale dzięki świętom mogłam się trochę zregenerować. Jednym słowem zapomnieć o wielu rzeczach, odespać, zastanowić się nad tym dokąd podążam i oczywiście nie znaleźć odpowiedzi, bo to takie ludzkie.

     Idąc śladem swojej przodkini robiłam sobie sama prezenty. Prababcia jeszcze je pakowała, ale ja ten etap pomijam. Wystarczy mi zapakowanie w sklepie. Po chudych miesiącach, kiedy nie miałam pieniędzy na kupowanie nowych rzeczy wreszcie mogłam sobie cos kupić i zaczęłam oczywiście od grubszych rzeczy: spódniczka, bluzka, kurtka, zamówiłam u Szewca buty. Na koncie zostało tylko wlaściwie na tak zwane życie i się po raz pierwszy tym nie przejmuję...

     Ostatnio odkryłam, że nie martwię się, czy dostanę premie, mimo że jest wysoka. Są ważniejsze rzeczy. Zapewne za jakiś czas zmienię prac i możliwe, że wybiorę taką, która da mi mniej pięniędzy ale też mniej stresu i więcej satysfakcji.

     Znowu moje cześć moich snów jest piękniejsza od rzeczywistości.

     Przewartościowuje się na egoizm. Podobno to świetna sprawa. Przynajmnkiej tak opowiadają mi iini, którzy mniej przejmują się ode mnie innymi i robią to co uważają... Szczęście? Nie wiem, ale może czasem właśnie tak trzeba...

     Wiele zależy od nastawienia. Czas teraz trwonić pozytywne nastawienie!!!!! oby nadchodzący rok przyniósł mniej łez i brak pogrzebów. Zbyt wiele jest drogich grobów...

skomentuj (0)

2008-08-19 09:14:02
Rzeczywistosc
     Codzienna bieganina, skupienie na pracy, proba odreagowania, gonitwa za dzisiaj zamiast nostalgi. Skupiam sie na malo istotnych rzeczach. Rzecywistosc mnie przytlacza...

     Marze zbyt malo, za malo slucham swoich snow, za bardzo jestm na jawie zamiast w malignie... Ale moze tak trzeba, moze to wlasnie doroslosc...

     Tylko mnie sie niezbyt podoba otaczajaca rzeczywistosc. Nie podnieca mnie "wyscig szczurow", nie imponuje mi zbytnia pewnosc siebie osob niekompetentnych, nie skacze z radosci, ze ludzie przestali ze soba rozmawiac....

     Moze jestem tylko niedopasowana do rzeczywistosci... Moze ciagle szukam swego miejsca, a gdy je znajde, to wszystko sie ulozy i cokolwiek zrozumiem...

skomentuj (0)




Księga skarg i zażaleń


2009
sierpień
luty
styczeń
2008
grudzień
sierpień
maj
2007
listopad
październik
sierpień
lipiec
kwiecień
marzec
2006
grudzień
wrzesień
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2002
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty



Buziaczki dla:
Derwisz
Bodzio
Pirania